28 października 2014

Spontaneous adventures are the best.

Parę dni temu, korzystając z ostatnich ciepłych dni w roku, pojechałem na rowerową wycieczkę do Ojcowskiego Parku Narodowego. Jesień w Dolinie Prądnika jest oszałamiająca, gorąco polecam odwiedzić tę okolicę. Tak się składa, że miałem ze sobą plecak, długo więc nie musiałem myśleć, gdy w drodze powrotnej ukazał mi się taki widok.


Ojców National Park is stunning location, especially during the autumn. All colors between green and brown are present among huge stone formations. It's truly beautiful. I decided to visit that place by bike few day ago. While coming back to Kraków I saw that supermarket. First time in this neighbourhood so it was really tempting to check out dumpsters.


 Niemalże odruchowo wjechałem na parking i szybko obczaiłem gdzie jest śmietnik (a jest po prawej) i zacząłem buszować, w połowie wyjmowania nabiału zaskoczyła mnie pracownica sklepu z papierosem. Uśmiechnąłem się do niej i wyciągałem dalej, była zdziwiona, ale nie wroga. Plecak wyładowałem do połowy i zaraz pojechałem dalej. Kilka kilometrów dalej napotkałem Biedronkę, no i scenariusz się powtarza :) Tylko tym razem bez pracowników.



Almost automatically I turned right I immediately started to look for dumpster area. I had backpack on me so it seemed to be good idea. After a while I opened container and I found a lot of diary products, like cottage cheese, yoghurts and camembert cheese. Few kilometers before Kraków i bump into next supermarket (second picture). It's good idea to check new places out, you never know where you can find true treasure:)



Pierwsze zdjęcie to śmietnik za Lewiatanem, drugi to już Biedronka. Aż żałowałem, że nie miałem większego bagażu. Chwyciłem co bardziej smakowite kąski i wyładowałem plecak po brzegi. Z uśmiechem mijałem na parkingu kobietę z siatką bananów kupionych za pieniądze:) Oba sklepu znajdują się wzdłuż drogi wojewódzkiej 794, Biedrona zaraz za miastem, Lewiatan parę kilometrów dalej, podejrzewam, że po zamknięciu Lewiatan zamyka również parking. A tak wygląda komplet moich łupów. Jedynie kilka pomidorków daktylowych (tak, tak, takie istnieją) było do wyrzucenia.

I regreted only I hadn't bigger backpack. I took my favorites friuts and vegetables. Both supermarkets are next to road 794. First one is better to visit before shut-down hour, because of closed parking area. Here you can see all my loot from spontaneous freegan adventures. Everything (except few tomatoes) was edible and tasty:)



23 października 2014

Eating in travel

Powrót z Portugalii od początku miał być autostopowy. Los chciał, że już pod Lizboną, w ciężarówce u murzyna zajmującego się przeprowadzkami zostawiłem portfel wraz z całą gotówką, dokumentami i kartą do bankomatu. Trudno, jakoś radzić sobie trzeba, nie będę przecież psuł sobie wakacji z tak błahego powodu. Najbliższe 7 dni nie należały do łatwych, jednak dzięki freegańskiemu zacięciu i pomocy kierowców przeżyłem i nawet nie schudłem w czasie podróży.

My travel back to Poland was planned as a hitchhiking trip since the beginning. The fate made my wallet lost just next to the Lisboa. I hope truck driver enjoys my money and IDs. I decided not to disturb my entire adventure by such a little thing. Next 7 days wasn't easy but I surely have learned how to survive in travel. My freegan experiences and kind truck-drivers were really helpful. I'll try to show you how not to starve and die in situation like mine.

Przy drogach rośnie zadziwiająco dużo pysznych rzeczy. W Hiszpanii zajadałem się głównie jeżynami, brzoskwiniami i owocami opuncji przez co ręce miałem permanentnie pełne kolców. Smak owoców był tego wart. Rzadziej trafiały się winogrona, figi i takie podłużne, twarde strąki przypominające w smaku czekoladę. W dalszej części podróży jadłem mnóstwo śliwek i jabłek. Dietę owocową uzupełniałem tym co udało się znaleźć na śmietniku.

It was a big surprise for me, how much food I could find next to roads. Spain was a time of blackberries, peaches and opuntia fruit. Despite spikes which were really hard to remove it was really worth-picking dish. I ate also grapes, figs and oblong, hard chocolate-taste things. Plums and apples were common in further stage of my trip. I supplemented my diet with garbage :)


Przez pierwsze dni towarzyszyła mi pochodząca z Izraela Nevet, poznaliśmy się w podróży, jak również razem łowiliśmy freegańskie żarcie, a znaleźć je można wszędzie. Za stacjami benzynowymi, za marketami, a nawet przy McDonald's - wszędzie można zdobyć coś do jedzenia. Pałeczki z ciasta z serkiem topionym to prawdziwa uczta. Makaron udało mi się nawet ugotować dzięki uprzejmości kierowcy ciężarówki, z sosem barbecue ze śmietnika był prawie smaczny. Frytki mimo, że zimne i plugawe ze względu na swe pochodzenie, zapewniły jednak trochę kilokalorii, do czasu aż znalazłem zeschnięte bagietki. Warto też pytać sprzedawców w sklepach spożywczych czy nie mają jedzenia nieprzeznaczonego na sprzedaż. 

During beginnig of my trip I had charming company, I met Nevet at the gas station, and we travelled together as long as it was possible. She was also really nice companion to dive in dumpsters. It's possible to find food literally everywhere. Dumpsters at gas stations, restaurants and these next to supermarkets always provide some food. It seems to be good idea to ask vendors at groceries if they have any food which is not destined for sale.



Do czego głód może doprowadzić człowieka... Po całym dniu podróżowania tylko o paru śliwkach widzisz na chodniku takie coś. Nie jesz mięsa, nie cierpisz McDonlads'a, jednak kusi.

Now, try to imagine you are really hungry, entire day of travel and you have ate one dish made only with plums. Imagine you are vegetarian, and you hate McDonald's.
 

Po chwili walki z myślami podnosisz, szybko odchodzisz, a za winklem otwierasz torby. Znajdujesz 5 kanapek z serem i 3 z kurczakiem. Zimne, ale dzisiejsze i zapakowane oryginalnie. Co robisz? Osobiście wyrzuciłem fragmenty mięsne na pożarcie niemieckim psom, a kawałkami pieczywa z sosem i plasterkiem kiszonego ogórka napchałem brzuch. Jedzenie jest wszędzie :)

After a while of inner fight you grabbed these bags and openned it. You found 5 Cheeseburgers and 3 Chickenburgers. It's cold but wrapped in paper and definitely made today. What would you do? Personally, I dumped meet part and ate bread with sauce, wasn't delicious but it made me feel full. Food is everywhere!

Ostatni przystanek - Katowice. Tamtejszy market uraczył mnie jeszcze paroma produktami, dzięki którym nie wróciłem do domu z pustymi rękoma.

My last stop - Katowice. I found that treasure in a dumpster next to supermarket and I came back to home with some extra-food.

09 października 2014

Eating at festival

Witam po dłuższej chwili. Na czas wakacji zrobiłem sobie małą przerwę od prowadzenia bloga,  za to freeganinem po prostu się jest, od tego nie ma przerwy. Mam więc trochę ciekawego materiału, jaki udało mi się zebrać podczas moich wakacyjnych wojaży. Wszystko, jednak po kolei. Dzisiaj pokażę jak można się tanio wyżywić na drogim, zagranicznym festiwalu. Kiedy pojedynczy naleśnik kosztuje 15zł zastanowisz się dwa razy, zanim zrobisz się głodny. Na szczęście zawsze są inne sposoby.


Hello again! During my holidays I have stopped blogging, mostly because of lack of internet during my adventures. It's impossible to stop being freegan so I have some interesting photos photos for you. First things first, this year I visited BOOM festival in Portugal where food was extremely expensive and I had to figure out how to eat cheaply and in spirit of freeganism. It was quite easy.


Jedyne co musisz zrobić to stanąć w pobliżu śmietników przy strefie gastronomicznej i cierpliwie skanować osoby udające się w Twoją stronę, kiedy są już blisko podejdź z uśmiechem na twarzy i zapytaj: "Are you gonna dump it?" Gdy przyznają, że chcą pukasz się w głowę, pytasz czy są szaleni i prosisz, żeby Ci to przekazali bo już Ty doskonale wiesz co z tym zrobić ;) Spojrzenia pełne litości były raczej rzadkością, zawsze pozostaje możliwość wyjaśnienia, że to po prostu sposób w jaki żyjesz.

The only thing you need to do is to stay patiently next to dumpsters in food-area and scan people approaching you. When somebody is close to you, just smile and ask if he or she i going to dump it, if yes just ask them for this food and explain politely it's way you live your life. It was extremely rare when somebody looked at me with pity in eyes.

Nigdy nie czekałem dłużej niż 20min aby najeść się do syta. Ten sam czas mógłbym spędzić w kolejce. Jedzenie było różnorodne, w większości wegańskie, czasem nawet jeszcze ciepłe. Ludzie wyrzucali mnóstwo resztek, a to za dużo wzięli, a to nie lubią tego czy owego, a to śpieszą się pod jakąś scenę. Trzeba to wykorzystać, przy okazji ograniczając ilość zmarnowanego jedzenia.

I have never spent more than 20 minutes until my belly was really happy. In meanwhile those thousands of losers spent their time in queues. Food was really variable, mostly vegan and sometimes even warm. A lot of leftovers was dumped because people bought too much, or they don't like some part of meal or they are in hurry. I took advantage of this and I reduced amount of wasted food.

Zdjęć tak mało bo przez większość czasu nie było mi w głowie nawet chodzenie z telefonem, nie mówiąc o ładowaniu go, w ten sposób żywiłem się jednak codziennie. Zero problemów żołądkowych, AIDS też nie złapałem. Polecam ten styl życia. Już niedługo fotorelacja z żywienia w podróży.

Despite the fact I ate like this all 7 days of festival there is no many pictures, mostly because of lack of battery in my mobile phone. I haven't noticed any stomach problems, I'm safe and sound. In next post I will show you how I ate during 8 day hitchhiking travel back to Poland.






26 czerwca 2014

The Whole New Level

Usłyszałem jakiś czas temu od znajomego freeganina, że pewien sklep sportowy wyrzuca buty, które wracają z reklamacji, a kontenery są otwarte. Pomyślałem, że czemu by nie sprawdzić. No i pojechałem rowerem. Kontenery pełna kultura, nie śmierdzi zgnilizną, czysto, a butów całe stosy, wśród masy obuwia piłkarskiego (nota bene najczęściej były to buty znanych "solidnych" marek) znalazłem coś dla siebie, o co czasem nie jest łatwo na sklepowych półkach - rozmiar 47...

My friend who is also freegan told me a few weeks ago that it is possible to find shoes in dumpster which belongs to big sports market. I decided to check it out because... why not?! Dumpsters were open, and full of used shoes which were complained. Majority of these were football shoes, which I'm not interested in. Everything was clean and didn't stink. After a while I found something for myself, which generally isn't easy because of my big feet.

 
O czym wcześniej wiedziałem, buty są cięte przez pracowników, tak aby przypadkiem nikt ich już nie użył. Cóż, zrobiłem im więc na złość. W ruch poszły igła i solidna nitka, i po godzinie - gotowe! Zaszyłem też miejsce gdzie spruła się nitka, co prawdopodobnie było przyczyną reklamacji. But ma być przede wszystkim wygodny, a te są. Po naprawie nie wygląda to źle. No i uwielbiam tę podszewkę! :)

Of course all shoes are cut by shop's employees to prevent using it by guys like me, well, I don't care... I used strong thread and needle and I tried to make stitch as invisible as it was possible. I fixed also the ripped part which probably was reason of complaint. After an hour I was done. It doesn't look bad, and what is most important for me, shoes are really comfortable. And I love this lining! 




Myślę sobie, że wyrzucanie i cięcie takich butów nie jest ok. Czy zorganizowanie systemu, który załatwiłby naprawę i transport takiego obuwia do potrzebujących jest naprawdę niemożliwy? Czy buty z wyprutą nitką nie były by ratunkiem dla osób zmuszonych chodzić w takich butach?

I belive cutting and binning this kind of shoes isn't fair. There are so many people who need ANY shoes. Is it impossible to provide that kind of shoes to the poorest? I think this kind of shoes could be big help for people which are must use shoes like this:


18 czerwca 2014

Monthy recap: May 2014

Maj był naprawdę obfity w znaleziska, i to nie tylko w jedzenie, ale i chemię gospodarczą! Nie nadążam aż wszystkiego tu opisywać... Odkryłem też nowe miejsca po południowej stronie Wisły, a ładna pogoda sprzyja rowerowym wypadom.
  • 3 czteropaki Danonków - 12 zł
  • 7 serków Piątnica Twój Smak - 21 zł
  • deser ryżowy Zott Belriso - 2 zł
  • serek śmietanowy Twój Smak Piątnica - 2,50 zł
  • margaryna Palma - 2,50 zł
  • maślanka Krasnystaw 300ml - 3 zł
  • danio serek homogenizowany brzoskwiniowy - 1,70 zł
  • 6 wspaniałych kremów do chleba (serio, tak się nazywają :D) BielSer - ok. 9 zł
  • 2 kapusty pekińskie - ok. 4 zł
  • 3 mandarynki
  • 17 pomarańczy
  • ok. 10 kg orzechów włoskich
  • 3 cytryny
  • 42 jabłka
  • 11 mandarynek
  • 16 granatów
  • 22 banany
  • 4 x 125 g borówek
  • 15 buraków
  • 3 kg marchewki
  • 30 jaj
  • 0,5 kg cukru
  • majonez Hellmanns 400 g - ok. 8 zł
  • 17 pomidorów
  • sałatka Salateria śledziowa 150 g - 3,50 zł
  • koreczki śledziowe SuperFish 250 g
  • łosoś 50 g SuperFish - 4 zł
  • 38 zupek w proszku Diabelski Kubek Knorr - 5 zł
  • truskawki - 2 opakowania 0,5 kg
  • 5 brzoskwiń
  • 37 marchwi
  • 2 butelki Frugo - ok. 4 zł
  • 6 x budyń Delecta - ok. 6 zł
  • 6 x sos myśliwski Cykoria - ok. 12 zł
  • 5 róż (!)
  • 1 żel do golenia
  • 4 x Nanomax do mebli 1l - ok 120 zł
  • 7 x StalBłysk środek do czyszczenia stali 250 ml 
  • 41 x CeraBłysk do ceramiki 250 ml
  • 1 kg mąki
  • 32 opakowania drożdży - 15 zł
  • 3 paczki paluszków Lubella Natures - ok. 6 zł
  • paluszki Lubella 70 g - ok. 1,50 zł
  • 10 sosów kieleckich Społem (tatarskie i czosnkowe) - 35 zł
  • 2 serki topione Hochland - 5 zł
  • serek Brie Hochland - 4,45 zł
  • 4 butelki żurku 0,5 l - 0,8 zł
  • 3 pęczki dymek
  • czosnek
  • 4 cebule
  • 5 wód Nestle Aquarel 1,5 l - ok. 10 zł
  • 6 x Lubella Szybko z Patelni Świderki w Szpinaku - 30 zł
  • serek Monte 150 g - 2,60 zł
  • opakowanie 0,5 kg brzoskwiń
  • ziemniaki "Prosto z ogrodu do pieczenia i frytek" niecałe 3 kg
  • szampon Garnier Fructis ok. 10 zł
  • balsam do naczyń Kraft
  • 3 melony
  • 1 paczka chusteczek (xD)
  • 2 cukinie
340,55 zł  nie licząc owoców i warzyw.

No i bardzo chętnie się podzielę preparatem Cera Błysk, mam jeszcze z 30opakowań. Nadaje się do płyt ceramicznych, szyb piekarników, pewnie dobre też do zlewu :D Kto jest chętny z Krakowa i okolic, niechaj pisze maila: freeganin@gmail.com


Pozdrowienia!

26 maja 2014

Bags Full Of Fruits


Wypad za Biedronę zawsze owocuje (dosłownie) niezłymi zbiorami. Powszechne jest pakowanie owoców i warzyw w zbiorcze opakowania, co powoduje, że znajdowana żywność jest w relatywnie niezłym stanie. Dodatkowo tym razem wysyp granatów. Przy okazji mogę pochwalić się sakwami jakie uszyłem ze starych skrawków płaszcza i spodni. Taką sytuację zastałem na miejscu:

"Biedronka" (Lady bug) - the most popular discount store in Poland. Practice of packaging fruits and vegetables in bags is very popular there. Thanks to that I can find really good stuff among rotten ones. I have started visiting dumpsters by bike since I sewed my bags, I'm happy I can show off my bags to you, maybe these aren't very nice-looking, but definitely very useful. It's made out of old jeans trousers and leather cloak. In this picture you can see what I did. There was a lot of flies and it didn't smell good :)


Wszystkie tekturowe pudła były wypełnione mniej lub bardziej zdatną do spożycia żywnością. Ok, część w ogóle nie była zdatna do spożycia. Po mozolnym przestudiowaniu treści kartonów wytypowałem najlepsze kąski i wypełniłem nimi sakwy.

All boxes were filled with better or worse food products. Some of these were rotten but generally I hadn't problem at all with filling my bags with really good stuff.
Rzadko znajduję na śmietniku jakieś kosmetyki albo chemię domową, w takiej sytuacja najczęściej uszkodzone jest opakowanie, co ani trochę mi nie przeszkadza. Tym razem znalazłem balsam do mycia naczyń i szampon do włosów. No i chusteczki też pochodzą z kosza:D Jadalna część zbiorów wygląda tak:

I sometimes happen to find chemical products like cosmetics or detergents. This time I found shampoo and washing-up liquid. Bottles were little demaged but it doesn't bother me at all. Tissues?!!!?!  also come from dumpster. As you can see I found really cool stuff:)


BTW, nie miałem pojęcia, że istnieją specjalne ziemniaki na frytki, cóż, jeśli znalazłem to chyba będę musiał zacząć jeść frytki. Melony były pyszne, marchewki i jabłka tradycyjnie wylądowały w trybach sokowirówki, a o bananach i granatach już niedługo napiszę parę słów więcej.


It's probably popular in some countries but I had no idea until today that there are special potatos which are designed to make french fries out of them. I ate melons and made juice out of carrots and apples. I will show you what I made with bananas and pomegranates in my next entry.

11 maja 2014

Monthly Recap: April 2014

Odrobinę spóźnione podsumowanie kwietnia. Takie skarby udało się znaleźć przez miesiąc, na górze produkty przetworzone, u dołu warzywa, owoce. Nadmiar starałem się rozdawać znajomym i rodzinie.  W takiej formie będę publikował podsumowania co miesiąc.
  • 66 paczek sosów sałatkowych w proszku Knorr (ok. 80 - 90 zł)
  • 2 sosy sałatkowe z grzankami Knorr (ok. 5 zł)
  • 2 proszki do pieczenia (1 zł)
  • 1 żurek w proszku (ok. 1,50 zł)
  • 15 paczek wafli ryżowych Good Food (ok. 35 zł)
  • 28 opakowań przypraw w proszku do grilla (ok. 56 zł)
  • 11 opakowań przyprawy do flaków (ok. 15 zł)
  • 15 opakowań przyprawy do szaszłyków (ok. 30 zł)
  • 3 opakowania tymianku (ok. 6 zł)
  • 12 opakowań przyprawy do skrzydełek (ok. 24 zł)
  • 5 opakowań MasMixu (ok. 24 zł)
  • 3 opakowania smalczyku Smakowita Pajdka (ok. 11 zł)
  • worek ciastek na wagę (4 zł)
  • 2 paczki kabanosów wędzonych z łososia (24 zł)
  • 3 Pastelle (ok. 7,5 zł)
  • 1 Pomysł na.. Spaghetti po bolońsku (3 zł)
  • 3 słoiki kapusty czerwonej (12 zł)
  • 2 słoiki filetów śledziowych (ok. 11 zł)
Łącznie ok 364 zł

  • 56 marchewek
  • 37 jabłek
  • 9 cytryn
  • 2 kiwi
  • 1 gruszka
  • 1 grejpfrut
  • 3 cebule



09 maja 2014

Last 3 Days

Żywność nie uszczupla mojego budżetu jakoś szczególnie ostatnimi czasy. Tak właściwie to kupuję tylko chleb. Wystarczy wiedzieć gdzie podjechać rowerem i przełamać obrzydzenie do smrodu śmietnika. 

 My spendings for food? Recently I've been only buying bread. Everything else I can find in dumpster. If you know where to hunt for food and you don't mind the smell it's really easy to have varied and healthy eatings. This is what found during last 3 days.




Wtorkowe łowy obfitowały w nabiał, mam czym smarować kanapki na najbliższe 2 tygodnie. Szczelnie zapakowane serki kanapkowe póki nie pokryją się pleśnią lub nie zmienią konsystencji są w pełni jadalne po terminie. Cytryny poszły do lemoniady, a z pozostałych cytrusów, jak zwykle wycisnąłem sok. Wciąż tylko brak mi pomysłu na kapustę pekińską.

Tuesday was full of dairy, cottage cheeses, youghurts, cream cheeses. When it's hermetically packed, it's edible even after use-by day. You only need to watch out for suspicious smell and mold-looking coating. I had also a lot of work with citrus juicer. Still no idea what to do with the chinese cabbage.



Środa to zapas jaj, słoik majonezu i cukier. Jaja dwa tygodnie przed terminem, ktoś upuścił karton... Wystarczy jedno rozbite jajko w opakowaniu, a reszta idzie do kosza. W końcu nikt nie kupi lepkiego pudełka jaj. Majonez miał brudną etykietę, a cukier pochodził z rozerwanej torebki. W ten sposób zdobywa się świeże produkty! Ha!

On Wednesday I found around 30 eggs, mayonnaise and sugar. These products are still before use-by date. They were disposed because of damaged or dirty packages. Nobody wants to buy products that look dirty or ugly. This is sick, isn't it? The most important is content, this is what we eat.


Wczorajsze plony-tylko ciepłe barwy :) Tutaj klasyczny syndrom czarnej owcy. Jeden zepsuty pomidor sprawia, że w koszu ląduje kilogram dobrych. Truskawki - jak na hiszpańskie - bardzo dobre, pierwsze w tym sezonie. Pomarańcze znowu na sok, pomidory na zupę, w linku przepis.

These are some fruits and vegetables I found on Thursday. Warm colors only :) I made a tomato soup and a strawberry cocktail.



No i przepis na 100% freegański koktajl:
Wrzuć do kubka wszystkie produkty mleczne rzadsze od twarogu (w moim wypadku maślanka i Danio brzoskwiniowe), wrzuć dowolne owoce pokrojone w kostkę (truskawki i brzoskwinie), kilka łyżeczek cukru i wywijaj blenderem do uzyskania jednolitej konsystencji. Smacznego!


And here is the recipe for 100% freegan cocktail:
Put into a mug every diary products you have that are thiner than cottage cheese ( I used buttermilk and peach cream cheese), add some fruits you want (i.e. strawberrys and peaches), several teaspoons of sugar  and finally use your blender to make it smooth. And now...enjoy your coctail!

06 maja 2014

Zucchini Snacks

Tą przekąską zostałem poczęstowany przez koleżankę w wersji z suszonym pomidorkiem pod serem, tak bardzo mi zasmakowała, że od razu wiedziałem co zrobić ze znalezioną na śmietniku cukinią. Zamiast suszonych pomidorków użyłem jednak ananasa i kukurydzy z puszki.

This snack was originally served to me by my friend. She prepared it with dried tomatos. I liked it so much that when I found a zucchini in dumpster, I immediately knew what to do with it. Instead of dried tomatos I used pineapple and canned corn.
Jak to zrobić? Bardzo prosto. Cukinię dokładnie umyj i pokrój w półcentymetrowe talarki, ułóż porcję Twoich ulubionych dodatków (możesz na przykład wybrać z tych, które dodajesz do pizzy), pokryj serem żółtym. Teraz tylko posyp przyprawami i wrzuć na patelnię z rozgrzaną oliwą. Po 10minutach pod przykryciem zdejmij i rozkoszuj się smakiem i aromatem.

It's very easy to make. Clean your zucchini and cut in half-centimeter slices, put your favorite addings (you can chose something from pizza addings), cover it with cheese and sprinkle some spices over it. Next step is to heat olive oil and put zucchini on pan. After ten minutes under lid move it on plate and enjoy flavour and taste.

Sam eksperymentowałem z kilkoma kombinacjami przypraw:
1. Papryka ostra i bazylia
2. Kurkuma i pieprz
3. Garam masala z estragonem

Trzecia opcja w połączeniu z ananasem to po prostu niebo w gębie, chociaż pozostałe również dają radę. Polecam eksperymentować. Przekąskę można jeść zarówno na ciepło jak i na zimno. Smacznego.


I experimented with three combinations of spices
1. Spicy pepper (Capsicum) and basil
2. Curcuma and pepper (Piper)
3. Garam masala and tarragon

Third one is yummy! But rest is really good too. Let go wool-gathering, you can add whatever you like. This snack is good both warm and cold.

30 kwietnia 2014

Citrus Story

Cytrusy to po jabłkach chyba najczęściej wyławiane przeze mnie owoce. Znajduję przeróżne owoce, od cytryn i mandarynek aż po pomelo. Wyrzucane są gdy skórka robi się twarda (np. mandarynki) lub pomarszczona (grejpfruty) podczas gdy pod nią kryje się w pełni zdatny i smaczny owoc. Najgorzej gdy pakowane są w siatki, wtedy wystarczy jeden zepsuty owoc i cała siatka musi wylądować w koszu. Tak wyglądały moje ostatnie zbiory.


Except apples, citruses are the most common dumpster treasures. Lemons, mandarins, grapefruits. They get disposed of when their peels become hard or wrinkly, whilst inside there still are juicy and edible fruits hidden. The most  ridiculous situation is when inside a wrapping among fresh fruits there is one rotten and because of that the whole bag lands in a dumpster. That means abundant harvest for me ;) This is my last loot.




No i co tu począć z taką ilością mandarynek? Pochwyciłem wyciskarkę do cytrusów i po 3 godzinach mogłem o 2 w nocy napić się pysznego soku. Prawdę powiedziawszy miałem też butelkę kolejnego dnia na uczelni, razem ponad 3 litry. A pomelo jest świetną przekąską, jeden z moich ulubionych owoców!

I was a little afraid I would need to re-trash some mandarins, then I remembered I had a citrus juicer. It was 2 am when I was done squeezing the juice out, but fresh, cold juice was pretty rewardable. I had about 3 litres of it, so I took a bottle with me to the university next day. Pomelo is an unprecedented but great snack, it's one of my favorite fruits!


Wszystkie te owoce pochodzą spoza Polski, na co dzień się nad tym nie zastanawiamy, gdy wszystko w supermarkecie jest podane jak na tacy, ale każdy jeden produkt spożywczy na półce sklepowej w którymś momencie musiał wyrosnąć z ziemi, ktoś na drugim końcu świata uprawiał roślinę, ktoś inny zbierał plony, przetwarzał produkty, pakował, transportował, dystrybuował. Patrząc na to pod trochę innym kątem, każdy z tych etapów wymaga surowców i energii. Kiedy jedzenie ląduje na śmietniku wraz z nim na marne idzie cała praca i surowce naturalne zużyte w tym łańcuchu. Moim zdaniem to jest skrajnie niemoralne w świecie gdzie tak wiele osób głoduje. A wystarczyłoby wprowadzić pewien "drugi obieg" żywności drugiej kategorii. Niewymiarowe lub obite jabłka, produkty "na terminie", mandarynki i pomelo, dlaczego mają się marnować wraz z 1/3 produktów spożywczych na świecie?

All these fruits come from abroad. We don't usually think about this but every food product had to be planted in some ass-end of space, some people worked really hard (often for disturbingly poor wages) to harvest and provide this food to our grocery. And what do we do with that? We trash food without batting an eye, because a banana isn't curved enough, becouse an apple has some marks on it, because one of fruits in a 2 kg bag is rotten. There is a big lack of respect for other people's work and especially for mother nature who provides soil and water to us. This fact makes me sad every time I find some big trove in dumpster.

07 kwietnia 2014

Weekly Recap: 03.31 - 04.06

W tym tygodniu znalazłem: 

  • 66 opakowań sosów sałatkowych w proszku Knorr
  • 2 opakowania sosów sałatkowych w proszku z grzankami
  • 2 saszetki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie żurku w proszku
  • 15 opakowań wafli ryżowych marki GoodFood
  • 13 marchewek
  • 12 jabłek
  • 1 gruszkę.


This week I have found:

  • 66 packs of powder salad dressing
  • 2 packs of powder salad dressing with croutons
  • 2 packs of baking powder
  • 1 pack of powder soup
  • 15 packs of rice wafers
  • 13 carrots
  • 12 apples
  • 1 pear.

30 marca 2014

Artificial Watermelon

Gdy jedzenia znalezionego na śmietniku jest naprawdę dużo zaczynam kombinować jak je wykorzystać, aby się nie zmarnowało, a dieta była różnorodna. Często udaje się znaleźć lub wymyślić interesujące połączenia.
Właśnie dziś czas na coś ciekawego. Pokrojone w kostkę banany i ogórki szklarniowe połącz ze sobą w stosunku 1:1. Dodaj łyżkę miodu, wymieszaj i gotowe.
Warto zacząć jeść z zamkniętymi oczami. Konsystencja ogórka i słodycz banana w magiczny sposób mówią Twojemu mózgowi, że jesz arbuza. 

When you find a lot of food you have to figure out how to use it and keep variedy of meals. Often it's really easy to make some unusual combination and try something different.
Today it's time for something interesting. Diced bananas and cucumbers mixed with one big spoon of honey. It's that easy!
It's good idea to start eating with your eyes closed. Some inconceivable magic tricks your mind into thinking that you are eating a watermelon.


Banany są dość częstym znaleziskiem. Wyrzucane gdy tylko skórka zaczyna czernieć, w środku okazują się wciąż dobre, smakiem i konsystencją niczym nie ustępują swoim kolegom ze sklepowej półki.

Ogórki szklarniowe, nie wiedzieć czemu, przeważnie pakowane są w ciasną folię, dlatego też śmietnikowa aura nie ma tutaj mocy ;) Miękką lub nadgniłą końcówkę odcinam z zapasem kilku centymetrów, a pozostała część doskonale nadaje się do spożycia.

Bananas are really often found in dumpsters. They are trashed when their peels start getting black. However it does not look beautiful, inside it's really good and there is no diffrence in taste between these bananas and fruits from market shelvesfoil.

I have no idea why cucumbers are packed in tight, transaprent, plastic foil but thanks to this cucumbers from trash-bin are clean. Usually it's dumped because of getting bogey. I cut off few inches of cucumber above rotten place and rest is perfectly good to eat.

22 marca 2014

Let's Get it Started.

Cześć! Dość długo się zabierałem za rozpoczęcie tworzenia tego miejsca, ale już czas najwyższy. Od dawna chciałem podzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami związanymi z dumpster divingiem, a w szczególności z wyławianiem jedzenia ze śmietników.

Hi! The idea of this blog was born in my mind long time ago. There is a lot of experiences and considerations connected to dumpster diving that I would like to share with people. I'm particularly interested in the idea of freeganism.




"- Jestem Przemek i grzebię w śmieciach."
Można się krzywo spojrzeć i oddalić po angielsku jak najdalej od osobnika, która przedstawiłby się w ten sposób. Jednak to właśnie robię, tę część swojego życia chcę tutaj przedstawić, i pokazać, że można się zdrowo i różnorodnie żywić jedzeniem wyrzuconym przez innych. W związku z tym spotkacie się tu też często z przepisami i pomysłami na posiłki, jakie uskuteczniam.

Freeganizmem interesuję się mniej więcej od roku, a regularnie nurkuję od kilku miesięcy. Jest to świadomy wybór motywowany sprzeciwem wobec bezmyślnej konsumpcji i marnowania żywności na obecną skalę. Idea jedzenia ze śmietnika wciąż jest mało popularna w Polsce, stąd często powstaje wiele nieporozumień, a dumpster diving kojarzony jest głównie z bezdomnymi alkoholikami... Często spotykam się z opiniami, że przecież to jest zepsute, przeterminowane i widocznie nadawało się tylko na śmietnik, niech więc obrazy mówią same za siebie, a każdy oceni sam. Przygodo, rozpocznij się:)

"My name is Przemek and I dive in trash"
Pretty weird way to introduce, and that surely would make people run away from me. But this is what I do, this is the part of my life I would like to show you. I'd like to prove that dishes made out of trash-food can be varied and healthy. You will see at this blog some recipes and pics of meals I have made.


I have been interested in freeganism for over one year, and I have been diving on a daily basis for few months. This is conscious choice motivated by opposition to mindless consumption and wasting gargantuic amounts of food. Idea of eating food from trash isn't still very popular in Poland, thus there is a lot of misunderstanding and dumpster diving is connected only to bums. People often say that food that landed in trash bins must have been already rotten or damaged in some way, thus impossible to consume. Judge by yourself. Let the adventure begin.


Tego koleżkę też przygarnąłem ze śmietnika ;)
This little guy comes from a dumpster, too ;)