28 października 2014

Spontaneous adventures are the best.

Parę dni temu, korzystając z ostatnich ciepłych dni w roku, pojechałem na rowerową wycieczkę do Ojcowskiego Parku Narodowego. Jesień w Dolinie Prądnika jest oszałamiająca, gorąco polecam odwiedzić tę okolicę. Tak się składa, że miałem ze sobą plecak, długo więc nie musiałem myśleć, gdy w drodze powrotnej ukazał mi się taki widok.


Ojców National Park is stunning location, especially during the autumn. All colors between green and brown are present among huge stone formations. It's truly beautiful. I decided to visit that place by bike few day ago. While coming back to Kraków I saw that supermarket. First time in this neighbourhood so it was really tempting to check out dumpsters.


 Niemalże odruchowo wjechałem na parking i szybko obczaiłem gdzie jest śmietnik (a jest po prawej) i zacząłem buszować, w połowie wyjmowania nabiału zaskoczyła mnie pracownica sklepu z papierosem. Uśmiechnąłem się do niej i wyciągałem dalej, była zdziwiona, ale nie wroga. Plecak wyładowałem do połowy i zaraz pojechałem dalej. Kilka kilometrów dalej napotkałem Biedronkę, no i scenariusz się powtarza :) Tylko tym razem bez pracowników.



Almost automatically I turned right I immediately started to look for dumpster area. I had backpack on me so it seemed to be good idea. After a while I opened container and I found a lot of diary products, like cottage cheese, yoghurts and camembert cheese. Few kilometers before Kraków i bump into next supermarket (second picture). It's good idea to check new places out, you never know where you can find true treasure:)



Pierwsze zdjęcie to śmietnik za Lewiatanem, drugi to już Biedronka. Aż żałowałem, że nie miałem większego bagażu. Chwyciłem co bardziej smakowite kąski i wyładowałem plecak po brzegi. Z uśmiechem mijałem na parkingu kobietę z siatką bananów kupionych za pieniądze:) Oba sklepu znajdują się wzdłuż drogi wojewódzkiej 794, Biedrona zaraz za miastem, Lewiatan parę kilometrów dalej, podejrzewam, że po zamknięciu Lewiatan zamyka również parking. A tak wygląda komplet moich łupów. Jedynie kilka pomidorków daktylowych (tak, tak, takie istnieją) było do wyrzucenia.

I regreted only I hadn't bigger backpack. I took my favorites friuts and vegetables. Both supermarkets are next to road 794. First one is better to visit before shut-down hour, because of closed parking area. Here you can see all my loot from spontaneous freegan adventures. Everything (except few tomatoes) was edible and tasty:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz