11 maja 2014

Monthly Recap: April 2014

Odrobinę spóźnione podsumowanie kwietnia. Takie skarby udało się znaleźć przez miesiąc, na górze produkty przetworzone, u dołu warzywa, owoce. Nadmiar starałem się rozdawać znajomym i rodzinie.  W takiej formie będę publikował podsumowania co miesiąc.
  • 66 paczek sosów sałatkowych w proszku Knorr (ok. 80 - 90 zł)
  • 2 sosy sałatkowe z grzankami Knorr (ok. 5 zł)
  • 2 proszki do pieczenia (1 zł)
  • 1 żurek w proszku (ok. 1,50 zł)
  • 15 paczek wafli ryżowych Good Food (ok. 35 zł)
  • 28 opakowań przypraw w proszku do grilla (ok. 56 zł)
  • 11 opakowań przyprawy do flaków (ok. 15 zł)
  • 15 opakowań przyprawy do szaszłyków (ok. 30 zł)
  • 3 opakowania tymianku (ok. 6 zł)
  • 12 opakowań przyprawy do skrzydełek (ok. 24 zł)
  • 5 opakowań MasMixu (ok. 24 zł)
  • 3 opakowania smalczyku Smakowita Pajdka (ok. 11 zł)
  • worek ciastek na wagę (4 zł)
  • 2 paczki kabanosów wędzonych z łososia (24 zł)
  • 3 Pastelle (ok. 7,5 zł)
  • 1 Pomysł na.. Spaghetti po bolońsku (3 zł)
  • 3 słoiki kapusty czerwonej (12 zł)
  • 2 słoiki filetów śledziowych (ok. 11 zł)
Łącznie ok 364 zł

  • 56 marchewek
  • 37 jabłek
  • 9 cytryn
  • 2 kiwi
  • 1 gruszka
  • 1 grejpfrut
  • 3 cebule



2 komentarze:

  1. Wiem jak dużo żywności jest marnowane przez sklepy np. zamiast postawić przy wyjściu ze sklepu, aby każdy potrzebujący mógł sobie wziąć "wadliwy towar". Ja próbowałam w mojej Stonce osiedlowej zaglądać do śmietnika kilka razy, ale żadnej żywności nie znalazłam. Jak spytałam się sprzedawczyni, to powiedziała, że odsyłają taki przeterminowany/wadliwy towar do głównego magazynu w Gdańsku.Nie wiem, czy to prawda? Na razie zdobyłam tylko trochę warzyw z targu, które zostały zostawione przez właścicieli stoisk na ziemi. Na skakanie przez wielkie płoty ogrodzeniowe do śmietników supermarketowych nie mam odwagi. A na moim osiedlu znajduję regularnie w blokowych śmietnikach skarby typu 16 soków własnej roboty z ostatnich zbiorów-była data (malinowe, porzeczkowe,truskawkowe i mieszane) - pewnie ktoś przywiózł od mamy/teściowej, ale woli pić kupne. Poza tym ogórki kiszone, smaczniejsze niż robi moja mama, bakłażany grilowane w zalewie olejowej, zamarznięta zgrzewka z wodą, dynie, torby, plecaki, ciuchy nawet nowe z metkami, nakolanniki, łokietniki i ochraniacze na dłonie do jazdy na łyżworolkach. Czekam jeszcze na same rolki ! Na razie nie znalazłam. Ja nie mam pracy, a ludzie wyrzucają lekką ręką. Dla mnie, to nie do pomyślenia. A Ty Przemku gdzie mieszkasz jeśli to nie tajemnica? Ola z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć. Również oburza mnie skala marnotrawienia żywności i w ogóle rzeczy. Przewraca się w głowach od nadmiaru... Mieszkam w Krakowie

      Usuń