Żywność nie uszczupla mojego budżetu jakoś szczególnie ostatnimi czasy. Tak właściwie to kupuję tylko chleb. Wystarczy wiedzieć gdzie podjechać rowerem i przełamać obrzydzenie do smrodu śmietnika.
My spendings for food? Recently I've been only buying bread. Everything else I can find in dumpster. If you know where to hunt for food and you don't mind the smell it's really easy to have varied and healthy eatings. This is what found during last 3 days.
Wtorkowe łowy obfitowały w nabiał, mam czym smarować kanapki na najbliższe 2 tygodnie. Szczelnie zapakowane serki kanapkowe póki nie pokryją się pleśnią lub nie zmienią konsystencji są w pełni jadalne po terminie. Cytryny poszły do lemoniady, a z pozostałych cytrusów, jak zwykle wycisnąłem sok. Wciąż tylko brak mi pomysłu na kapustę pekińską.
Tuesday was full of dairy, cottage cheeses, youghurts, cream cheeses. When it's hermetically packed, it's edible even after use-by day. You only need to watch out for suspicious smell and mold-looking coating. I had also a lot of work with citrus juicer. Still no idea what to do with the chinese cabbage.
Środa to zapas jaj, słoik majonezu i cukier. Jaja dwa tygodnie przed terminem, ktoś upuścił karton... Wystarczy jedno rozbite jajko w opakowaniu, a reszta idzie do kosza. W końcu nikt nie kupi lepkiego pudełka jaj. Majonez miał brudną etykietę, a cukier pochodził z rozerwanej torebki. W ten sposób zdobywa się świeże produkty! Ha!
On Wednesday I found around 30 eggs, mayonnaise and sugar. These products are still before use-by date. They were disposed because of damaged or dirty packages. Nobody wants to buy products that look dirty or ugly. This is sick, isn't it? The most important is content, this is what we eat.
Wczorajsze plony-tylko ciepłe barwy :) Tutaj klasyczny syndrom czarnej owcy. Jeden zepsuty pomidor sprawia, że w koszu ląduje kilogram dobrych. Truskawki - jak na hiszpańskie - bardzo dobre, pierwsze w tym sezonie. Pomarańcze znowu na sok, pomidory na zupę, w linku przepis.
These are some fruits and vegetables I found on Thursday. Warm colors only :) I made a tomato soup and a strawberry cocktail.
No i przepis na 100% freegański koktajl:
Wrzuć do kubka wszystkie produkty mleczne rzadsze od twarogu (w moim wypadku maślanka i Danio brzoskwiniowe), wrzuć dowolne owoce pokrojone w kostkę (truskawki i brzoskwinie), kilka łyżeczek cukru i wywijaj blenderem do uzyskania jednolitej konsystencji. Smacznego!
And here is the recipe for 100% freegan cocktail:
Put into a mug every diary products you have that are thiner than cottage cheese ( I used buttermilk and peach cream cheese), add some fruits you want (i.e. strawberrys and peaches), several teaspoons of sugar and finally use your blender to make it smooth. And now...enjoy your coctail!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz